21 sierpnia 2019

dDzisiaj obchodzimy Dzień Dziecka. Święto, to nie dotyczy tylko maluszków, ale tak naprawdę każdego z nas. Przecież dla swoich rodziców, bez względu na wiek, zawsze będziemy, wymagającymi troski i opieki, dziećmi. Każdy z nas ma tę cząstkę berbecia, który robi wszystko bez namysłu, cieszy się każdą chwilą i robi to, na co ma ochotę. Nie zatracajmy tego, nie bądźmy wiecznie poważnymi, zatroskanymi dorosłymi. Pozwólmy sobie czasem na odrobinę spontaniczności!

Międzynarodowy Dzień Dziecka został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) w 1945 roku, dla upowszechniania celów i ideałów odnośnie praw dziecka zawartych w Karcie Narodów Zjednoczonych. W Polsce, święto te obchodzone jest od 1952, w związku z odbywającą się w tym czasie Światową Konferencją Na Rzecz Dobra Dzieci, która to odbywała się w szwajcarskiej Genewie. Obecnie uroczystość obchodzona jest w ponad stu krajach na całym świecie, jednak nie wszędzie, ma to miejsce, tak jak w Polsce, 1 czerwca. I tak np. w Brazylii umowną datą jest 12 października, a w Australii jest to pierwsza sobota lipca. Bez względu na termin, jest to doskonała okazja do wspólnej zabawy dla całej rodziny. Organizowane są pikniki, koncerty, gry i zabawy dla dzieci. Dla rodziców powinien być to czas, kiedy odetchną chwilę od codziennych obowiązków i spędzą trochę czasu ze swoimi pociechami. Materialne prezenty cieszą, jednak nic tak nie da radości twojemu maluchowi, jak okazanie miłości, troski i zainteresowania, szczególnie, gdy na co dzień nie masz zbytnio na to czasu.

W tym dniu powinniśmy na chwilę się zatrzymać i zrozumieć, jak wiele możemy, a nawet powinniśmy uczyć się od naszych dzieci. Maluchy są szczere, nie analizują swoich zachowań, nie zastanawiają się jak zostaną odebrane przez innych, podczas gdy my, dorośli, czujemy się jakbyśmy żyli pod ciągłą obserwacją i wiele rzeczy, które robimy, wykonujemy pod kogoś. Bo tak wypada, bo nie można się wyłamać. Wstydzimy się być naturalni i spontanicznie, bo wtedy możemy wyjść na lekkomyślne i niedojrzałe osoby. Dzieci żyją chwilą, nie zastanawiają się, co będzie za tydzień, miesiąc, rok. Potrafią docenić każdy moment, cieszą się najprostszymi rzeczami. Bierzmy z nich przykład, bo życie mamy jedno i niewątpliwie nie warto tracić go na ciągłe zamartwianie się.

Opracowanie: Arletta Różycka