oKobiecy orgazm zaczyna się w głowie. U mężczyzn jest to czysta biologia, wystarczy atrakcyjna kobieta, podniecenie, dobry seks i ta możliwość rozładowania się, uwolnienia napięcia. Z kobietami jest znacznie trudniej. Fizyczność, jak najbardziej, jest tutaj ważna. Stymulacja łechtaczki, piersi, namiętne pocałunki, dotyk, to wszystko ma znaczenie, jednak najważniejsze jest to, co siedzi w naszej głowie.

Chodzi tutaj o stan umysłu, przywiązanie do partnera i zaufanie jakim go obdarzamy. To, jakie om ma doświadczenie i technikę, traci większy sens w obliczu naszych uczuć i relacji wiążących nas z nim. Nawet jeśli będzie doskonałym kochankiem, a będziemy czuły się przedmiotowo, nie odczujemy prawdziwej rozkoszy.

Orgazm u kobiet jest bardziej zróżnicowany niż u mężczyzn. Może to odbywać się poprzez stymulację samej łechtaczki, pochwy, czy innych stref erogennych, wraz z pobudzeniem wyobraźni erotycznej. Na początku pojawia się faza podniecenia. Brodawki się wydłużają, powiększają się piersi, a skóra staje się zaróżowiona. Mięśnie pochwy się napinają, przyspiesza bicie serca i wzrasta ciśnienie krwi. Z każdą minutą nasze ciało się rozgrzewa, czerwienieje, pochwa wilgotnieje. Następuje chwilowa zmiana świadomości, przed oczami mogą pojawić się mroczki, a przez ciało przejść fala gorąca. Następnie pojawia się rozluźnienie, nasz oddech zwalnia, bicie serca również.

Kluczem do udanego życia seksualnego jest przede wszystkim odpowiednie dobranie partnera, uczucie jakie do niego żywimy. Jeśli obdarzamy tę osobę zaufaniem w życiu codziennym, tak samo będzie w łóżku. Warto rozmawiać o seksie, przejrzyście komunikować to, czego nie lubimy, co nam sprawia przyjemność i jakie są nasze fantazje.

Opracowanie: Arletta Różycka